"Gdy oceniasz ludzi, nie masz czasu ich kochać."(Matka Teresa z Kalkuty)

Otaczający nas świat niejednokrotnie pełen jest stereotypów. Jakie mają być na przykład małe dziewczynki? Słyszeliście kiedyś, a może nawet w dzieciństwie, iż dziewczynki mają być grzeczne, nie mówić nie pytane o zdanie, zawsze czyste i ładnie wyglądające… Albo sformułowanie „O –dziewczynce to nie wypada tak rozrabiać!” albo „Grzeczne dziewczynki tak się nie zachowują!”. To ostatnie sformułowanie doskonale pamiętam np. ze szkoły.

Tak więc jakie mają być małe dziewczynki? W szkole słuchać się Pani, nie mówić nie pytane, grzecznie i cicho przyjmować przekazywaną nam wiedzę. A potem w dorosłym pewne siebie, niezależne, asertywne, spełnione. Czy tylko ja widzę tu jakąś niespójność?
Kiedy zastanawiam się jak chcę wychować swoją córkę, jakie wartości chcę jej przekazać a w końcu jaką chcę by była Kobietą w przyszłości przychodzi mi do głowy by była sobą. Zależy mi by była szczęśliwą osobą, by była akurat dla samej siebie. Nie za grzeczna, nie za przebojowa tylko dokładnie taka z jaką jej samej jest dla siebie najlepiej. By ufała swojej intuicji, podchodziła z szacunkiem do samej siebie i do innych. By z uważnością i ciekawością podchodziła do życia, cieszyła się chwilą „tu i teraz” – tak jak to świetnie robi teraz. By czerpała z życia tyle ile w danej chwili będzie chciała i dawała tyle na ile jest gotowa. A przede wszystkim by nie kierowała się tym jaka ma być według kogoś czy jaką chcieliby ją widzieć inni tylko była sobą.
W tym miejscu zastanawiam się jak wspierać ją w byciu autentyczną, spójną, szczęśliwą Sobą? Jak pokazywać jej świat, pozwalać doświadczać różnych sytuacji i zdarzeń w bezpiecznej atmosferze, uczyć oswajać emocje, wyrażać trudne uczucia? Wiele razy dostrzegłam jak wiele mogę się od swoich dzieci nauczyć gdy tylko będę je uważnie obserwować i słuchać tego co naprawdę ważnego chcą mi powiedzieć.

Początek strony